Rowerzyści pojechali zwiedzić okolice Karwiny  ( 24.06.2019 )

Tym razem nasza wyprawa miała charakter historyczno – wspomnienowy. Poruszaliśmy się bowiem na terenie gmin, które lata swojej świetności mają już za sobą. A wszystkiemu  oczywiście winien jest węgiel .

21 osobowy peleton wyruszył o 8.00. Naszym pierwszym przystankiem jest ujście Stonawki do Olzy, potem przejeżdżamy przez Dąbrowę, oglądamy  sympatyczny ryneczek   i  wkrótce stoimy pod pomnikiem orłowskiego gimnazjum. Również kościół i rynek w starej Orłowej nie mógl ujść naszej uwadze. Następnie przez Zimny Dół jedziemy do Łazów, gdzie wjeżdżamy do Karwińskiego Lasu ,         z którego wynurzamy się niedaleko  niedawno posprzątanego cmentarza ewangelieckiego na Meksyku w starej Karwinie. Dalej przejeżdżamy koło szybów Barbara i Gabriela do byłego centrum Karwiny. Niestety na całej trasie jest niewiele śladów tego, że mieszkało i żyło tu prawie 30 000 osób. Stojąc w miejscach gdzie kiedyś znajdował się ratusz  i nowy  kościół oglądamy stare zdjęcia. Dworzec, browar, boisko PKS Polonia, zamek – wszystko zniknęło. W końcu ruszamy przez Solcę do Stonawy a stamtąd do Frysztatu. Mieliśmy w planie również kąpiel w Karwińskim Morzu, ale nie było wielu chętnych. Pokonaliśmy prawie 35 km.

Pomimo tego, że cały czas wędrowaliśmy terenami zniszczonymi przez wydobycie węgla nie zabrakło na trasie i ciekawych zjawisk przyrodniczych – „stado” bocianów w Dąbrowej,  piękne drzewa             w Karwińskim Lesie, jeziorko z szuwarami prawie jak na Mazurach. Przyroda powoli wraca i do najbardziej poszkodowanych miejsc.

 

Tutaj można zobaczyć zdjęcia z wyjazdu

http://www.pzskarvina.cz/galeria_det.asp?GID=330

<< powrót

web © 2008-19 MM Sound & Global Net