Jak było w Warszawie ? A no fajnie ....  ( 9.10.2018 )

Warszawa

Jakiego koloru jest rzeźba na kamienicy na rynku Starego Miasta? Co jest napisane dookoła Syrenki na rynku staromiejskim? Ile gwiazdek jest wokół orła nad bramą przed Uniwersytetem Warszawskim? Czyje serce pochowane jest w niedalekim kościele? Namaluj kredą serce na placu, poproś 5 obcych ludzi, żeby zapozowali ci do zdjęcia w sercu. W Ogrodzie Saskim zagadnij 5 warszawiaków, spytaj ich, jakie jest ich ulubione miejsce w Warszawie…

To była tylko część pytań, z którymi musieli się uporać uczniowie klas 7. – 9. szkoły podstawowej w Karwinie podczas swojego wyjazdu do Warszawy. W dniach 2.-5.10.2018 trzydziestu siedmiu uczniów i trzech opiekunów zwiedzało Warszawę. Zaczęliśmy z panem Jackiem w Łazienkach Królewskich, potem czekał nas najnowszy symbol Warszawy – Stadion Narodowy. Po południu przenieśliśmy się na Stare Miasto. Żeby zwiedzanie było ciekawsze, nasza przewodniczka, pani Marta, zaproponowała uczniom grę w mieście. Dziesięcioosobowe grupy o nazwach Wuzetka, Sałata, czy Zygmuntówka dostały do ręki mapę, kartę z pytaniami i czas do spełnienia zadań. Dalej musieli sobie poradzić sami. Wszyscy biegali pełni emocji, każdy chciał wygrać – być pierwszy w celu i poznać odpowiedzi na wszystkie pytania. Uczniów nie zatrzymały nawet takie drobnostki jak brak przejścia z powodu remontu czy też rusztowanie okalające zabytkowy dom…

Czwartek był dniem spokojniejszym – zaczął się w Muzeum Powstania Warszawskiego, smutna i wzruszająca lekcja historii miasta kontynuowana była na Zamku Królewskim. Po południu doszło do podziału grupy – część zwiedzała centrum handlowe i okolice, a część pojechała do teatru Studio Buffo na niesamowite przedstawienie Romeo i Julia 3D. Niespodzianką były dla nas rozdawane przy wejściu okulary dla efektów 3D i … peleryny, które dostali widzowie w pierwszych rzędach. Nasze bilety były aż do 8.i 9. rzędu, czego niektórzy nie mogli przeboleć. W przedstawieniu zostały bowiem wykorzystane efekty z wodą – deszcz padał praktycznie nieustannie! Piosenki  i efekty 3D były jednak dla dzieci tak fantastyczne, że jeszcze długo po opuszczeniu teatru rozbrzmiewały rozmowy typu „A widziałeś…? Super było…“

Piątkowy poranek spędziliśmy w Centrum Nauki Kopernik. Potem już tylko spacer, krótkie zakupy pamiątek i powrót do domu. Wyjazd do Warszawy był dla uczniów niesamowitym przeżyciem, o czym świadczą poniższe wypowiedzi uczniów klasy 7.

Pragniemy podziękować za wsparcie finansowe wyjazdu Funduszowi Rozwoju Zaolzia oraz Konsulatowi Generalnemu RP w Ostrawie. Dziękujemy również panu Andrzejowi Zawistowskiemu za zorganizowanie zwiedzania Muzeum Powstania Warszawskiego.

Lenka Piszczek

Wypowiedzi uczniów:

Jakub Zemene:

Podczas naszej wycieczki do Warszawy odwiedziliśmy teatr Buffo, w którym obejrzeliśmy spektakl Romeo i Julia. Zaraz przy wejściu byliśmy zdziwieni, ponieważ dostaliśmy okulary 3D. Służyły one do obejrzenia tła, jak zauważyłem przy pierwszej scenie. Następną ciekawą rzeczą była woda na scenie. Ten efekt najbardziej spodobał się chyba widzom w pierwszych rzędach, ponieważ dostali dodatkowo peleryny, którymi chronili się przed pluskającą wodą. Spektakl był musicalem, było mnóstwo piosenek, wspaniała choreografia. Cały spektakl odgrywał się w przyszłości, ale nie odbiegał zbytnio od oryginału. Praca aktorów była wyśmienita, piosenki pięknie zaśpiewane, emocje były czuć nawet w ostatnim rzędzie.

Dominika Śmiłowska:

Kiedy wysiadłam z autokaru, poczułam się, jakby przeniesiono mnie w przyszłość. Wszędzie znajdowały się przeszklone, świecące budowle, sięgające nieba. Jednak już następnego dnia cofnęliśmy się w przeszłość – zwiedzaliśmy park w Łazienkach Królewskich, wyglądał jak bajkowy ogród. Potem znowu skok w przyszłość – zwiedzaliśmy Stadion Narodowy. Ogromny, nowoczesny, powalający. Kiedy wyszliśmy na najwyższe piętra na trybunach, aż się bałam, że spadnę. Potem znowu skok w przeszłość – zwiedzanie Starego Miasta trochę inaczej. Zobaczyliśmy dużo ciekawych miejsc, np. Syrenkę Warszawską lub kościół, w którym ułożone jest serce Chopina. Nazajutrz przenieśliśmy się do roku 1944. Muzeum Powstania Warszawskiego było tak autentyczne, że cały czas ciarki biegały mi po plecach. Było to smutne, straszne, a zarazem ciekawe.

Projekt jest współfinansowany  w ramach funduszy polonijnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej”

Zobacz zdjęcia

http://www.pzskarvina.cz/galeria_det.asp?GID=298

 

 

<< powrót

web © 2008-18 MM Sound & Global Net